|
(Z tomu „Zdruzgotki”, Wyd. Acana, 2008)
VILLANELLA INTERNAUTY NA CZACIE
Po klawiaturze palce jak nogi pająka Biegną z łopotem skrzydeł spłoszonego ptaka. To w pajęczynę sieci ma samotność brzdąka.
Nie ufałem wyznaniom, robak skrył się w pąkach; Słowo nie chce się wcielić, lecz zaraz ulata Po klawiaturze, w palcach jak nogi pająka.
Wzrok w monitor wlepiony, a przecież się błąka; Ta chwila trwać chce wiecznie, choć jest byle jaka, To w pajęczynę sieci ma samotność brzdąka.
Nieprawda, że jesteśmy: jednodniowa łątka Nocy przetrwać nie może, gdyż zyskiem jest strata; Na klawiaturze palce jak nogi pająka.
Tu finał już się spełnił w uwertury wątkach; Każdy smakował cierpką wirtualność świata; To w pajęczynę sieci ma samotność brzdąka.
Co minęło, nie było; nikt się nie zająknął, Że enter nie jest kluczem, wciąż zawarta krata: Na klawiaturze palce jak nogi pająka I w pajęczynę sieci ma samotność brzdąka.
|